5/8/13 – Great news friends, Formspring has been saved and is now under new management. Get ready for some cool and exciting new features. Stay tuned for more updates and happy posting!!

Ask me about life :))

Recent Responses

    1. Karola
      hivana responded to Imset 6 May

      Postanowiłam trochę poczekać z zakładaniem konta na ask, no i proszę, udało się! ^_^
      Szczerze mówiąc, nie miałam przekonania do aska, przywiązałam się do formspringa i wszystkich ludzi tutaj <3 Zakładając aska, zakładałabym go tylko, żeby wiedzieć, co słychać i w jaki sposób myślą ludzie, których followuję tutaj :3.

    2. Karola
    3. Karola
      hivana responded to zjemcikoldre 15 Mar

      W przyjaźni nie ma dla mnie znaczenia ani jedno, ani drugie. Przyjaźń to odnalezienie wspólnego języka z kimkolwiek, niezależnie od wieku, wyznania, płci, zainteresowań. Przyjaciele mają coś wspólnego nawet jeśli jest między nimi duża różnica wieku.
      Ja na przykład przyjaźnię się z 15latką, ale także z kobietą po czterdziestce <3 Mam też przyjaciela-faceta, który jest absolutnie niesamowity i potrafi zakasować wiele dziewczyn, z którymi teoretycznie powinnam nieźle się dogadywać. Mówi się, że "przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach", niezależnie od tego, jakie one są.

    4. Karola
      hivana responded to zjemcikoldre 13 Mar

      Wiek w pewnym stopniu ma, nie oszukujmy się. Zakochiwanie się w pięciolatku to pedofilia, a nie miłość i choćby nie wiem, jak czyste było to uczucie, to nie jest ono zdrowe. W drugą stronę też należy uważać. Nie chodzi mi o oceny społeczeństwa czy bilans "korzyści i strat", ale spójrzmy prawdzie w oczy - ludzie znacznie różniący się wiekiem mają zupełnie różne doświadczenia życiowe, różne oczekiwania względem życia i związku właśnie. Jednak to zależy od samych partnerów.
      Osobiście mogłabym być (na tę chwilę) z osobą młodszą o 3-4 lata (facetem) lub 5 lat (dziewczyną), a starszą o ok. 10-12. Skąd rozróżnienie? Ano dlatego, że faceci wolniej dojrzewają psychicznie i tyle.

      Płeć nie ma znaczenia. Kocha się nie tylko ciało, ale i osobowość, charakter, calokształt, a nie tylko to, co się ma (lub czego się nie ma) między nogami, choć to także ma bardzo duże znaczenie. Niemniej... dla mnie płeć nie gra roli.

    5. Karola
      hivana responded to demonfoe 13 Mar

      Psychiatryk (obecnie oddział zamknięty), którego ideą jest poprzez odpowiadanie na pytania wyrażanie siebie.

    6. Karola
      hivana responded to demonfoe 12 Mar

      Włoch. Wątpię, by Kościół był gotów na czarnoskórego papieża... Watykan to nie Stany Zjednoczone.

    7. Karola
      hivana responded to Tomasz1195 12 Mar

      A to, że doskonale obrazuje to, że także w obecnych czasach "trawa jest zieleńsza po drugiej stronie"...

    8. Karola
      hivana responded to demonfoe 12 Mar

      Do estetyki języka i poprawności językowej, ironii, piękna w rzeczach codziennych i pozornie zwyczajnych.

    9. Karola
      hivana responded to demonfoe 12 Mar

      Osoby, które ciężką pracą i wytrwałością osiągnęły sukces oraz takie, które pozostają w zgodzie z samymi sobą.

    10. Karola
      hivana responded to zjemcikoldre 12 Mar

      A wiesz, Luthien... sama nie bardzo to rozumiem. Tzn., sam mechanizm rozumiem całkiem nieźle, ale nie mogę pojąć, dlaczego takie rzesze się na to nabrały =_=.

      Hm. Przeczytałam całą sagę "Zmierzchu", obejrzałam wszystkie adaptacje poza ostatnią i dlatego bez wyrzutów sumienia stwierdzam, że to gówno posypane brokatem, którym tak zawzięcie nakurwiają wszystkie wampiry tam występujące w przypadku znalezienia się w świetle słonecznym.
      Nie wiem, czy to wina tłumacza czy może samej autorki (bo wbrew pozorom tłumacz ma ogromny wpływ na to, jak odebrana będzie książka) - obstawiam autorkę, bo z pustego i Salomon nie naleje. Grafomania, brak spójności i bezsensowny słowotok podczas zachwycania się tym, jaki to Edward nie jest idealny w sposób przypominający wstawioną piętnastolatkę zwierzającą się swojej psiapsiółce.
      Fenomen "Zmierzchu" polega właśnie na jego infantylności, prostocie (nurzającej się, a nie wpadającej w głupotę), na tym, że nie wymaga myślenia, sięgania po głębsze emocje czy przemyślenia. To bajeczka na dobranoc, nawet jak na fantastykę i fikcję literacką.

      Sukcesu wszelkich dzieł o wampirach należy doszukiwać się w fascynacji człowieka śmiercią, nieśmiertelnością, seksem i doskonałością, wiedzeniem egzystencji pozbawionej jakichkolwiek ograniczeń czy odpowiedzialności.

      Byłabym jednak ostrożna w porównaniach, bo - jak widać - wampir wampirowi nie równy, a porównywanie Edwarda do Lestata (czy też JAKĄKOLWIEK postać z powieści Anne Rice) uważam za profanację i świętokradztwo.

    11. Karola
      hivana responded to demonfoe 12 Mar

      Bez małej poduszki pod głową.
      Bez kilku myśli o najbliższych.
      Bez umycia się przedtem (ZAWSZE muszę się umyć, nawet w stanie nietrzeźwości, choćbym miała się zabić pod prysznicem czy utopić w wannie).

    12. Karola
      hivana responded to demonfoe 12 Mar

      "Łatwiej" to określenie relatywne. W czym łatwiej? W życiu? W jakim jego aspekcie konkretnie?

      W moim odczuciu, jako osoby, która zasmakowała i jednego, i drugiego po równo po 10 lat, nie tyle "łatwiej", co "lepiej" jest osobie posiadającej rodzeństwo, choć i jeden i drugi - nazwijmy to - stan uczy czegoś innego.

      Jedynacy są bardziej pewni siebie, mają większe poczucie własnej wartości, ale też wyalienowania i odosobnienia. Nie walczą o uwagę rodziców, bo w całości skupia się ona na nich, ale zmuszeni są do tego, by szybciej nauczyć się samodzielności, nawet jeśli są rozpieszczani, naprawdę. Szybciej podejmują decyzje, są bardziej zdecydowani i zwykle lepiej wiedzą, czego chcą od życia i innych ludzi, Jednak ciężej im współpracować z innymi, podporządkować się komuś, wykonywać polecenia.

      Posiadanie młodszego rodzeństwa zwykle wpływa na człowieka tak, ze jest bardziej odpowiedzialny, obowiązkowy i opiekuńczy. Istnieje jednak w takich osobach coś, co można nazwać niedoborem uwagi czy uczucia, bo mogło tak być, że musiały walczyć o nie u rodziców (podkreślam: MOGŁO, a nie musiało tak być); takie osoby szybciej dorastają, często czują na sobie presję, aby być wzorem dla kogoś; mogą tez nosić w sobie podświadomy strach przez tym, ze zostaną porzuceni przez tych, których kochają lub nie będą dla nich najważniejsi, dlatego dają z siebie czasem więcej, niż powinni;

      Posiadania starszego rodzeństwa natomiast może człowieka rozleniwiać, bo w początkowych latach swojego życia wcale nie był zdany na siebie - miał dookoła rodziców (którzy swoją uwagę przerzucili ze starszego dziecka na to młodsze), ale może też nieść poczucie konieczności rywalizacji i "dościgania" kogoś (--> starszego rodzeństwa jako wzoru); osoby posiadające młodsze rodzeństwo mają świadomość tego, że zawsze mogą na kogoś liczyć, co wiąże się z większym poczuciem bezpieczeństwa i samoakceptacją (o ile nie każe im się dorównywać starszej siostrze/bratu). Chętniej współpracują z innymi, są towarzyscy i łatwo nawiązują kontakty.

      Oczywiście, dokonałam generalizacji na podstawie tego, co sama zaobserwowałam. W moim przekonaniu jednak lepiej jest osobie posiadającej rodzeństwo, gdyż od wczesnych lat uczy koegzystowania z innymi ludźmi i tego, że należy w jakimś stopniu sobie ufać, by czuć się bezpiecznie.

    13. Karola
      hivana responded to CatsClub 12 Mar

      @LennieHeroine

      Ponieważ jest piękna w sposób, w jaki ja nigdy nie będę. Nie chodzi tu o zazdrość, a raczej o podziw dla typu urody, rysów twarzy i poczucia estetyki, jaki sobą reprezentuje.

    14. Karola
    15. Karola
    16. Karola
      hivana responded to demonfoe 12 Mar

      Rodzice do samego porodu nie wiedzieli, jakiej będę płci, więc mieli wybrane imię gdybym była chłopcem - Igor.
      Moje życie nie wyglądałoby drastycznie inaczej od tego, jakie wiodłam jako rodzice, ponieważ nie byłam rozpieszczaną księżniczką. Owszem, niczego mi nie brakowało, ale bawiłam się samochodzikami i walczyłam kijami w roli mieczy, więc w tej kwestii raczej by się nic nie zmieniło.
      Może później byłabym pewniejsza siebie? Odważniejsza? Może nie byłaby potrzebna "tresura", bym odkryła pokłady ironii, dystansu do siebie i świata czy sił do walczenia o siebie?
      Z drugiej strony byłabym pewnie tak zajęta napieprzaniem się z kumplami i oglądaniem za dziewczynami, że nie poznałabym wielu osób, dzięki którym moje dni są lepsze~
      No ale życie bez okresu, konieczności golenia nóg i troszczenia się o cellulit też jest kuszące xD Poza tym myślę, że byłby ze mnie całkiem niezły facet, mam szczękę idealną dla faceta (dzięki tato =_=) :p

    17. Karola
      hivana responded to demonfoe 12 Mar

      Niechętnie wytykam bliskim błędy i wady, choćby tego potrzebowali. Liczy się?

    18. Karola
      hivana responded to demonfoe 12 Mar

      Głupota. Głupota zawsze jest powodem do wstydu, nawet jeśli jest cudza.

    19. Karola
      hivana responded to demonfoe 12 Mar

      Świat? Mały. Globalizacja, kontakt z ludźmi z całego świata...

      Co nie przeszkadza temu, by odległość kilku centymetrów dzieliła od siebie ludzi skuteczniej niż pół kuli ziemskiej.

    20. Karola
      hivana responded to Formspring 12 Mar

      Japanese edition of SHOXX, ROCK N' READ or not existed Fool's Mate ;_;

      Everyone has some silly dreams, right? ;)

Karola’s Bio

Pl

www.photoblog.pl/antoinettedm

Tumblr --> http://crash-to-create.tumblr.com/
last.fm --> http://www.lastfm.pl/user/Ant_DM
gg --> 6583285
MyAnimeList --> http://myanimelist.net/animelist/antonina
FaceBook --> http://www.facebook.com/karolina.asiesiukiewicz
e-mail --> szkielko110@wp