-
-
Wybacz, nie jestem specem w tej sprawie. -,-
-
Nie, Norwida praktycznie nie biorę pod uwagę. :) Policyjna w Piechowicach. ;d
-
To nie był jednak poważny związek, tak jak kiedyś z Kamilem. Patrząc z perspektywy czasu on mnie nie kochał i ja go również, więc nie wiem po co to wszystko było. Nie wiem, może chwilowy kaprys?
-
Nie chcę iść, po prostu. Nie mam jakiegoś konkretnego powodu.
-
Nie mam pojęcia, nie idę na bal więc się tym jakoś specjalnie nie interesuję. Jedynie mogę zapewnić, że jeżeli do jutra wszyscy nie wpłacą bal się nie odbędzie. Z tego co wiem, na kartce, którą dostawaliście (bodajże w marcu) było wszystko napisane, koszt to chyba 110 złoty.
-
Rozumiem. Ale nie oceniaj go po tym, że idąc łapie rękaw od bluzy. xd
Jak już to powinnaś z nim porozmawiać, pewne jest to, że Robciu nie gryzie, więc nie masz się czego bać, a na nowe znajomości to on akurat jest otwarty. ; ) -
O rany. Nie znam Roberta nie wiadomo jak dobrze, ale na tyle, żeby powiedzieć, że nie jest ciotowaty. -,- trochę głupie określenie. Tak poza tym, to chyba jest lepszy jako przyjaciel - nie to, żebym robiła mu złą "reklamę", ale taka jest prawda.
-
Nie znam jej, wiec oceniać nie będę , ale ogólnie nic od niej nie mam. :)
-
Przystojny jest, ale nic więcej. ;d










